Tak to się zaczęło…
Tak to się zaczęło…

W 1998 roku w świecie gier komputerowych istniał istny szał, jednak wśród nich królowały „Duke Nukem” oraz „Unreal Turnament”. Kafejki internetowe pękały w szwach. Przypomnę tylko, że internetem rządziły modemy podłączane do telefonów stacjonarnych, więc nie było to tak powszechne jak obecnie. Ja miałem o tyle szczęście, że jeden z moich kolegów miał firmę komputerową, więc łączyliśmy własne komputery w sieć. Ale nie tak prosto… Najpierw wszystkie kompy trzeba było przynieść w jedno miejsce (ja miałem monitor 17’, który ważył chyba z 30 kg),

potem spiąć je w sieć (tu przydawał się kolega od firmy komputerowej), potem konfiguracja sieci, instalowanie gry a po 12-13 godzinach pracy i ustawień można było wreszcie zasiadać do gry. Walka była zażarta, sami chyba rozumiecie, że bezsensowne było stawianie sieci na parę rozgrywek, więc grywaliśmy przez cały weekend. Jeżeli kogoś nużył sen to szedł spać, zawsze znalazły się osoby, które mogły takiego kolegę zastąpić. Na jednej z takich „spinek” ktoś rzucił:

-„ale fajnie byłoby jakby grę komputerową przenieść w świat realny, żeby można było do siebie tak postrzelać i żeby nikomu nic się nie stało”

- „no przecież tak jest, jest coś takiego jak pinbal”

- „chyba paintball, takie pistolety na farbę ale w Polsce jeszcze tego nie ma

Zacząłem szukać i okazało się że paintball w Polsce właśnie zaczynał raczkować. Szukałem mocniej i znalazłem firmę w Olsztynie, która właśnie miała się otwierać. Dwóch panów w Dywitach kupiło 10 markerów paintballowych, tzw. „pompki” i załapałem bakcyla. Ileż radości sprawiało bawienie się w wojnę bez jakichkolwiek efektów ubocznych w postaci umierania, czy ran. Chociaż nie powiem, żeby paintball należał do sportów nie sprawiających bólu. Ten kto grał wie, że jak dostaniesz taką kulką to boli na maxa. Razem z kilkoma kolegami byliśmy najlepszymi klientami nowo powstałej firmy paintballowej. Przy którejś z kolejnych naszych wypraw stwierdziłem z Markiem (obecnym wspólnikiem od tylu lat), że to może być niezły pomysł na biznes. Tak powstał Paint Force pierwsza profesjonalna firma paintballowa w Olsztynie przygotowująca imprezy integracyjne na jego bazie.

Paintball pochłonął nas do reszty… Do tego stopnia, że zaczęliśmy grać w Polskiej Lidze Paintballowej zdobywając w 2003 roku wicemistrzostwo Polski ;o)

Jednak rynek to zweryfikował i paintball już nie wystarczał. Trzeba było iść z nurtem, więc zaczęliśmy wymyślać gry scenariuszowe i na ich podstawie, wprowadziliśmy integrację. Tym razem za inspiracje służyły nam nie tylko gry komputerowe, lecz filmy, książki oraz własne marzenia.

Nabraliśmy doświadczenia i obycia w świecie eventowym, zaczęliśmy zdobywać nagrody i wyróżnienia za swoją pracę. Organizowaliśmy już nie tylko gry scenariuszowe i wieczory tematyczne, ale przygotowywaliśmy i prowadziliśmy gale firmowe, noworoczne spotkania, koncerty i pikniki. Nie było wyjścia „powiedzieliśmy A, trzeba powiedzieć B”. Na bazie 18 letniego doświadczenia w branży eventowej powstało Event Polska Sp. z o.o. - grupa pasjonatów z ogromnym doświadczeniem zrzeszonych w jednym miejscu.